środa, 25 grudnia 2013

Messier 74

Messier 74 (NGC  628) to galaktyka spiralna odległa do nas o ok. 30 mln lal świetlnych. Pogoda nadal nie sprzyja astrofotografii. Każda chwila spędzona pod niebem pełnym gwiazd, to dla miłośnika astronomii jak prezent od Świętego Mikołaja. Nieważne, że efekt nie zawsze jest zadowalający. Ważne są chwile zbierania materiału, zanim niebo ponownie zostanie zasnute chmurami.

M74: zdjęcie w warunkach miejskich 13x180 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Mgławica Oriona

Kolejna próba uwiecznienia tej najjaśniejszej dyfuzyjnej mgławicy widocznej nawet gołym okiem. Wyciągnięcie szczegółów z zaświetlonego nieba w mieście to prawdziwy koszmar, zwłaszcza jak trzeba sobie radzić bez odpowiedniego filtra, ale po orkanie, który przeszedł nad Polską nagle niebo zrobiło się  prawie czyste. Tylko od czasu do czasu pojawiały się niewielkie chmury. Trudno było się oprzeć takiej okazji.
M42: zdjęcie w warunkach miejskich 11x240 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).

sobota, 30 listopada 2013

Galaktyka Trójkąta

Po kilku tygodniach przerwy spowodowanej brakiem pogody, chmury rozstąpiły się na kilka godzin. Wprawdzie brak filtra i korektora komy oraz liczne lampy utrudniają skutecznie zrobienie dobrego zdjęcia, to warto jednak próbować. Messier 33 to galaktyka odległa od nas o ok 2,9 mln lat świetlnych. Jaśniejsza na naszym niebie jest tylko Galaktyka Andromedy. Trudno jednak przy silnym zanieczyszczeniu światłem i nieczułym na czerwienie canonie było wyciągnąć z fotografii coś więcej. Zabrakło kolorów, ale to pierwsza i nie ostatnia próba.
M33: zdjęcie w warunkach miejskich 20x180 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).



Za pomocą strony astrometry.net można ułatwić sobie identyfikację obiektów widocznych na zdjęciach. W galaktyce M33 widać wiele interesujących struktur. Dobrze widoczna jest mgławica NGC 604, którą tworzy zjonizowany obłok wodoru. To właśnie w takich miejscach tworzą się nowe gwiazdy.

niedziela, 10 listopada 2013

Miejska M42

Fotografowanie obiektów mgławicowych bez filtra i niemodyfikowanym canonem w zaświetlonym mieście może odstraszać, ale głód czystego, nocnego nieba daje się we znaki. Warto więc mimo wszystko spróbować. Orion powoli zaczyna dominować w drugiej części nocy. Wielka Mgławica kusi więc, żeby chociaż spróbować. Odległość ok. 1350 lat świetlnych. nie wydaje się zbyt duża, jak na kosmiczne odległości. Ten ogromny obłok gazu, to prawdziwa wylęgarnia gwiazd, a także tworzących się systemów planetarnych. Niestety wadą niemodyfikowanego canona, używanego w astrofotografii, jest "skąpienie" czerwieni. Pozostaje czekać na pogodną noc i wyjazd poza miasto, aby uchwycić detale tego pięknego obiektu.
M42: zdjęcie w warunkach miejskich 18x90 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).

niedziela, 3 listopada 2013

Gwiazda Wieczorna

Jesień to prawdziwa pogodowa loteria. To najtrudniejszy okres dla amatora astronomii. Niebo zasnute jest chmurami niemal przez cały czas. Jednak przy odrobinie szczęścia można dojrzeć nisko nad horyzontem, przepiękną Wenus. Planety należy szukać na południowym zachodzie. Nie trzeba dysponować teleskopem, aby ją uwiecznić na fotografii. Wystarczy sam aparat. Aż trudno uwierzyć, że tak pięknie święcąca na wieczornym niebie „gwiazda”, to planeta na powierzchni której panują tak niegościnne warunki. Temperatura na jej powierzchni wynosi od 440 do 500 °C, a ciśnienie jest ponad 90 razy większe niż na Ziemi.
Wenus widoczna na południowym zachodzie (canon 450d, obiektyw canon EFS 18-135 mm).
Dużo satysfakcji daje fotografowanie faz Wenus. Zdjęcie wykonane canonem 450d. Teleskop synta 200/1200, barlow 2x. (zdjęcie wykonane 02.09.09 r.)
Widowiskowo wyglądają zbliżenia Wenus i Księżyca (canon 450d, ISO 1600, f5,6, 1s).Zdjęcie z 30.12.08 r. 
Fazy Wenus można śledzić podobnie jak fazy Księżyca. 
W styczniu ubiegłego roku Wenus można było podziwiać w sąsiedztwie Plejad (canon 450d, tamron 70-300, 2x5s, ISO 800/f8).



wtorek, 8 października 2013

W oczekiwaniu na Wielką Mgławicę

Pogoda niestety nie pozwala na fotografowanie. Wprawdzie jesień w pełni, ale zimowe gwiazdozbiory już zaczynają być widoczne na naszym niebie. Na razie pozostają ubiegłoroczne wspomnienia i fotografia Wielkiej Mgławicy w gwiazdozbiorze Oriona, wykonana canonem 450d i obiektywem Tamron 70-300 mm. W tym roku  teleskop SW 150/750 powinien pokazać znacznie więcej. Z mojego miejsca na razie mgławica M42 nie jest widoczna
Wielka Mgławica w Orionie. Canon 450d, Tamron 70-300, f 7.1, ISO 800, 60x30 s (bez guidingu)


poniedziałek, 7 października 2013

Galaktyki z miasta

Niemiłosierne światło latarni, brak filtra wycinającego światło lamp, mogą być zniechęcające do astrofotografii w mieście, ale mimo wszystko warto zaglądać w głąb wszechświata, nawet jeżeli to trudne. Po kilku awariach sprzętu ponowny restart i balkonowe testy pozwoliły na przywrócenie wszystkiego do stanu obiecującego dalsze efekty. Pierwsze światło z teleskopu dotarło z rejonu gwiazdozbioru Pegaza. Niestety wilgotne i niezbyt przejrzyste powietrze nie pozwala na wiele, ale niecierpliwość w przywróceniu sprzętu do stanu używalności bierze górę. Galaktyka soczewkowata NGC 7332 ma jasność 12 m i jest od nas odległa o ponad 67 mln l.ś. Niżej ledwo dostrzegana galaktyka NGC 7339. Obie odkrył William Herschel. To tylko jedna testowa klatka, wykonana w czasie 120 sekund, która pokazuje, że nawet w trudnych warunkach można podziwiać wszechświat, bez ruszania się z domu.Zdjęcie nie jest najlepsze, ale po zebraniu wielu klatek i odpowiedniej obróbce  efekty mogą być zadowalające. Oczywiście nic nie zastąpi ciemnego nieba.
Galaktyka NGC 7332 1x120 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).

wtorek, 10 września 2013

Altair i Wega

Altair i Wega to dwie z trzech gwiazd trójkąta letniego. Posłużyły do kalibracji sprzętu, który trafił pod piękne niebo, z dala od miejskich świateł, w Klasztorku (gmina Gardeja, powiat kwidzyński). Droga mleczna widoczna przepięknie, a mnogość gwiazd  wręcz przytłaczająca dla oczu, przyzwyczajonych do miejskiego nieba. Niestety awaria przewodu, jakże niewielkiego, ale ważnego elementu całego astrofotograficznego sprzętu, uniemożliwiła utrwalanie ozdób nieba bez wścibskich lamp ulicznych. Jednak warto zerknąć na dwie sfotografowane gwiazdy. Tutaj żaden filtr nie jest potrzebny. Mieszczuchom, którzy dawno nie wiedzieli takiego mrowia gwiazd i zapomnieli, że gołym okiem można dostrzec srebrzystą wstęgę Drogi Mlecznej polecam wycieczkę w pogodną noc poza miasto.
Altair nie jest zbyt odległy od nas, gdyż światło dociera od tej gwiazdy do nas w niespełna 17 lat. To najjaśniejsza gwiazda gwiazdozbioru Orła. Wega położona jest nieco dalej, gdyż ponad 25 lat świetlnych od naszego układu. Gwiazda znana z filmu Roberta Zemeckisa, zrealizowanego w 1997 roku na podstawie bestsellerowej powieści Carla Sagana, znanego, nieżyjącego już astronoma i popularyzatora nauki. Według książki i scenariusza filmu to z Wegi dociera do naszej planety zaproszenie do fantastycznej podróży w kosmos, ale i bez filmowej fikcji gwiazda jest bardzo  interesującym obiektem dla astronomów. Podejrzewa się ją o posiadane układu planetarnego.

Altair - klatka 30s ISO800, bez guidingu (brak korektora komy)


Wega -  klatka 30s ISO800, bez guidingu (brak korektora komy)






czwartek, 5 września 2013

Kosmiczny pierścionek

M57, czyli mgławica Pierścień w gwiazdozbiorze Lutni. Dobrze widoczna w syncie 200/1200. Mały biały obwarzanek potrafi  przykuć uwagę na długi czas. Na fotografiach można jednak zobaczyć szczegóły, ale niemodyfikowany canon jak zawsze skąpi czerwieni. Dominują więc niebieskości. Mgławica nie jest zbyt odległa, jak na kosmiczną skalę, gdyż dzieli ją od nas jedynie ok. 2,3 tysięcy lat świetlnych.
M57: 13x120 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).

środa, 4 września 2013

M 13 raz jeszcze

To kolejne podejście do wykonania dobrego zdjęcia m13 i zapewne nie ostatnie, zanim gromada zniknie z pola widzenia. Tym razem atmosfera była stabilniejsza i można uzyskać ostrzejszy obraz. Brak korektora komy psuje szerokie kadry. Ważne jednak, o ile to tylko możliwe, aby korzystać z każdej pogodnej nocy. Kurz nie może przecież  osiąść na sprzęcie, a kapryśna jesień coraz bliżej i o bezchmurne niebo  może być coraz trudniej.
M13: zdjęcie w warunkach miejskich 10x120 s (ISO800 ), canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).


niedziela, 1 września 2013

Kolejny obiekt Messiera

Gromada M3 w gwiazdozbiorze Psy Gończe to jedna z najjaśniejszych gromad kulistych na naszym niebie. Ładnie prezentuje się w niewielkim teleskopie. Warto pokusić się o jej odnalezienie i  sfotografowanie. Ta odległa od nas o ponad 33 tysiące lat świetlnych gromada  skupia ok. pół miliona gwiazd. Letnia, niestabilna atmosfera  i braki sprzętowe potrafią dać się we znaki i trudno uzyskać dobre zdjęcie. Ważne jednak, że kolejny obiekt z katalogu Charlesa Messiera zaliczony i można cieszyć się jego widokiem.
M3: zdjęcie w warunkach miejskich 6x120 s (ISO800 ), canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).

M15 w Pegazie


M15 to gromada kulista w gwiazdozbiorze Pegaza. Mimo że widok w okularze teleskopu amatorskiego nie jest tak imponujący jak wielkiej gromady w Herkulesie, to w gromadzie znajduje się wiele bardzo interesujących obiektów. Odkryto w niej wiele gwiazd zmiennych,  nawet mgławicę. Podejrzewa się także, że jądro gromady skrywa czarną dziurę. Ponieważ gromada pojawia się w miejscu moich obserwacji pod koniec sierpnia zawsze kojarzy mi się z odchodzącym latem i powoli zbliżającą się jesienią.

M15: zdjęcie w warunkach miejskich 4x120 s (ISO800 ), canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Spektakl trwa

Gwiazda nowa w gwiazdozbiorze Delfina nadal dobrze widoczna. Ciekawostką jest fakt, że jest to jedna  z najjaśniejszych zaobserwowanych gwiazd tego typu. Jej maksymalna jasność wyniosła 4,4 m


Nowa w Delfinie. Jedna klatka 300s, ISO800, canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Gromada kulista w Strzale

M71 w gwiazdozbiorze Strzały, to gromada kulista, chociaż wygląda inaczej niż znane tego typu obiekty. Nie jest charakterystyczną kulą gwiazd. Obiekt przypomina gromady otwarte. Światło z tej gromady biegnie do nas ok. 13 tysięcy lat. Trudno uwierzyć, że zdjęcie przedstawia obraz gromady z okresu, w którym na naszej planecie panował ostatni etap paleolitu. Okolica gromady także jest bogata w gwiazdy. Zdjęcie zostało złożone z pięciu klatek po180 s.
M71:5x180s (ISO800)canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora)

środa, 21 sierpnia 2013

Niebieska mgławica w Delfinie

NGC 6905 to mgławica planetarna w gwiazdozbiorze Delfina. Niebieska plamka wśród gwiazd odległa od nas o 3 tys. lat świetlnych. To niedaleko tej mgławicy 14 sierpnia eksplodowała gwiazda nowa, zwracając uwagę wszystkich miłośników astronomii na ten rejon nieba.
NGC 6905: 10x120s (ISO800)canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc

Wspomnienie supernowej

Odkrycie gwiazdy nowej w gwiazdozbiorze Delfina skłania do wspomnień. W nocy z 21 na 22 marca tego roku odkryta została supernowa SN2013am w galaktyce M65. To jedna z trzech galaktyk tworzących Triplet Lwa, przepiękny układ złożony z galaktyk M65, M66 i NGC 3628 w gwiazdozbiorze Lwa. To właśnie w jednej z nich Japończyk M. Sugano odkrył supernową. Mimo trudnych warunków i braku możliwości guidingu, który pozwalałby na dłuższe czasy, udało się uchwycić supernową i oczywiście Triplet Lwa. Dopisało mi szczęście, gdyż z jakiegoś powodu zgasły wszystkie latarnie. To niesamowite uczucie, mimo wielu niedoskonałości samego zdjęcia (gwiazdy przypominają kształtem fasolki) dostrzec na fotografii coś, co do tej pory oglądało się jedynie w książkach i internecie.
Triplet Lwa z supernową: 37x25s (ISO800)canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc

Miotła Wiedźmy


Trzy klatki po 300s  wystarczyły, aby mgławica NGC 6960 w gwiazdozbiorze Łabędzia stała się dostrzegalna pod niebem zaświetlonym latarniami. Miotła Wiedźmy to jednak fotograficzne wyzwanie, które powinno się podejmować pod ciemnym niebem lub używając filtr wycinający światło miejskich latarni. Jest dość jasna i w wyjątkowo korzystnych warunkach podobno dostrzegalna nawet gołym okiem. Pokusa uwiecznienia takiego obiektu dla osoby, która dopiero rozpoczyna przygodę z astrofotografią jest jednak wielka. Nie jest to zdjęcie, którym można się zachwycać. To raczej kolejny etap  nauki uwieczniania na zdjęciach kosmicznych obiektów i to canonem, który skąpi czerwonych kolorów tam gdzie są potrzebne
. Mgławica to świadectwo kosmicznej katastrofy. Gaz  po wybuchu supernowej utworzył w tym miejscu swego rodzaju układ mgławic, tworzących tzw. Pętlę Łabędzia. Na pierwszy plan wysuwa się gwiazda 52 cygni, która jednak nie miała nic wspólnego z powstaniem mgławicy, ale dodaje jej uroku. Potrzeba ok. 1470 lat, aby z prędkością światła dotrzeć do tego miejsca. Może kiedyś...


NGC 6960. Trzy zdjęcia po 300s (ISO800), canon 450d, SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

M13 na lato

Latem nie może zabraknąć M13. Gromada kulista w gwiazdozbiorze Herkulesa w sprzyjających warunkach widoczna jest gołym okiem. Zaświetlone niebo, brak korektora i niestabilność atmosfery dają się we znaki, ale najważniejsze, aby nie tracić pogodnych nocy. W stronę gromady, która składa się z ok. 300 tysięcy gwiazd mknie swego rodzaju list do naszych kosmicznych braci, wysłany w 1974 roku z radioteleskopu Arecibo. Mimo, że biegnie już  prawie 40 lat, to dotrze na miejsce za ok. 25 tysięcy lat. Tyle czasu zajmuje bowiem dotarcie światła z tej gromady do naszej planety. Jej fotografia jest "historyczna", gdyż przedstawia obraz gromady sprzed 25 tys. lat. Niezwykłe jest to, że wówczas całą Polskę północną pokrywała gruba pokrywa lodowca, która mniej więcej w tym samym okresie czasu bardzo wolno zaczął się cofać.
M13 w Herkulesie. 5x300s, ISO 800


piątek, 16 sierpnia 2013

Nowa w Delfinie

Nigdy nie wiadomo czym niebo nas obdaruje. 14 sierpnia Koichi Itagaki, japoński miłośnik astronomii odkrył jasną gwiazdę nową w gwiazdozbiorze Delfina. Potężna eksplozja sprawiła, że niewidoczna gołym okiem gwiazda nagle bardzo mocno pojaśniała i można ją dostrzec bez problemu. Tak się złożyło, że ten rejon nieba, w ostatnich dniach był w kręgu mojego zainteresowania. Chciałem sprawdzić czy z balkonu, przy silnym zaświetleniu uda się utrwalić na fotografii mgławicę planetarną  NGC6905. To mały, bardzo ładny obiekt. Pierwsza klatka pokazała, że obiekt jest dostrzegalny na 30 s klatce (ISO 1600). Pierwsze zdjęcie miało tylko pokazać czy obiekt będzie widoczny. Klatka miała trafić do kosza. Po opublikowaniu informacji, że została odkryta nowa w Delfinie, zacząłem przeglądać fotki i okazało się, że podczas przygotowań do fotografowania docelowego obiektu, udało się uwiecznić nową w Delfinie. Zdjęcie nie należy do najlepszych, ale najważniejsze, że nowa została uwieczniona. Kaprysy pogody mogą sprawić, że na kolejne zdjęcia trzeba będzie poczekać. Obecnie nową można nadal obserwować i fotografować.
Na samej górze gwiazda nowa w gwiazdozbiorze Delfina. W prawym dolnym rogu próbuje się przebić  mgławica NGC6905. To klatka 30 s, ISO 1600 (SW 150/750, bez korektora, canon 450d niemodyfikowany). 


ISS i M27

Niebo czasami zaskakuje. Dokładne czasy  pojawiania się Międzynarodowej Stacji Kosmicznej nad określonym miejscem są doskonale znane, chociażby dzięki stronie www.heavens-above.com, ale wykonując zdjęcia można czasami na klatkach odkryć takie niespodzianki. ISS zaznaczyła swoją obecność tuż przy mgławicy M27.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Astronomia amatorska

Astronomia amatorska to pasja, która sprawia, że inaczej postrzegamy otaczający nasz świat. Uświadamiamy sobie, że poza naszą, jakże niewielką planetą, znajduje się ogrom gwiazd, galaktyk i światów znacznie się różniących od tego co znamy. W pogodną noc dostrzeżemy wiele obiektów, których tajemnic strzeże niewyobrażalna odległość. Granice wszechświata poszerzone zostały przez odkrycia, dokonane przez coraz to nowocześniejszy i wyrafinowany sprzęt. Wydaje się, że coraz mniej zostało do odkrycia i nie ma już miejsca dla amatorów, którzy poświęcają swój wolny czas, aby spoglądać w oblicza odległych gwiazd. Jednak nie jest to prawdą. Amatorzy nadal dostrzegają i informują o zjawiskach, które umykają zawodowcom. Żmudne obserwacje gwiazd zmiennych, nocne pościgi za ulotnymi kometami czy odkrywanie supernowych w odległych galaktykach to tylko niektóre z domen amatorskiej astronomii. Kosmos nadal strzeże wiele ze swoich tajemnic, czekając na odkrywców nowych światów i zdumiewających zjawisk. Nie wszystko można dostrzec za pomocą lornetki czy niewielkiego teleskopu. Aby zajrzeć głębiej w wszechświat potrzebny jest już nieco inny sprzęt. Aparat fotograficzny czy specjalistyczna kamera, umożliwiające zastosowanie długiego czasu ekspozycji, odkrywają zupełnie inny wszechświat, mieniący się kolorami mgławic czy galaktyk. Astrofotografia to dziedzina wymagająca. Wymaga cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celu, którym jest uchwycenie kosmicznych wspaniałości. Potrzebne jest także, o co coraz trudniej, ciemne niebo niezmącone nocnym oświetleniem. Można oczywiście poszukać takich miejsc, ale przy naszym klimacie nie zawsze taki wyjazd jest możliwy, dlatego warto próbować także swoich sił pod zaświetlonym niebem, korzystając z każdej okazji, aby skierować swój teleskop w niebo. Lepiej zacząć od bardzo jasnych obiektów, które przebiją się przez mocne zaświetlone niebo. Nie należy zrażać się niepowodzeniami i powoli doskonalić swoje umiejętności. Spoglądając na fantastyczne zdjęcia amatorów, którzy osiągnęli mistrzostwo w fotografowaniu nocnego nieba, łatwo jest się zrazić, ale najważniejsze, aby odkrywanie kosmicznych obiektów na fotograficznych klatkach sprawiało radość.

To pierwsze próby w fotografowaniu nieba, które zwykle obserwowałem teleskopem SW 200/1200 na montażu dobsona. Zdjęcie przedstawia mgławicę M27 (NGC 6853) w gwiazdozbiorze liska wykonane zostało pod mocno zaświetlonym niebem niemodyfikowanym canonem 450d. Złożone zostało z dziesięciu klatek (ISO 800, bez korektora komy i fitra). Sprzęt: montaż HEQ5 pro synscan, guider SW 80/400 i modyfikowana kamerka Philips spc900nc oraz SW 150/750. Fot. J.Kluczkowski

Grupy słonecznych plam

Słońce nie traci swojej aktywności. Grupy plam wyglądają coraz bardziej okazale. Straszą rozbłyskami i być może dojdzie do koronalnych wyrzu...