sobota, 30 listopada 2013

Galaktyka Trójkąta

Po kilku tygodniach przerwy spowodowanej brakiem pogody, chmury rozstąpiły się na kilka godzin. Wprawdzie brak filtra i korektora komy oraz liczne lampy utrudniają skutecznie zrobienie dobrego zdjęcia, to warto jednak próbować. Messier 33 to galaktyka odległa od nas o ok 2,9 mln lat świetlnych. Jaśniejsza na naszym niebie jest tylko Galaktyka Andromedy. Trudno jednak przy silnym zanieczyszczeniu światłem i nieczułym na czerwienie canonie było wyciągnąć z fotografii coś więcej. Zabrakło kolorów, ale to pierwsza i nie ostatnia próba.
M33: zdjęcie w warunkach miejskich 20x180 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).



Za pomocą strony astrometry.net można ułatwić sobie identyfikację obiektów widocznych na zdjęciach. W galaktyce M33 widać wiele interesujących struktur. Dobrze widoczna jest mgławica NGC 604, którą tworzy zjonizowany obłok wodoru. To właśnie w takich miejscach tworzą się nowe gwiazdy.

niedziela, 10 listopada 2013

Miejska M42

Fotografowanie obiektów mgławicowych bez filtra i niemodyfikowanym canonem w zaświetlonym mieście może odstraszać, ale głód czystego, nocnego nieba daje się we znaki. Warto więc mimo wszystko spróbować. Orion powoli zaczyna dominować w drugiej części nocy. Wielka Mgławica kusi więc, żeby chociaż spróbować. Odległość ok. 1350 lat świetlnych. nie wydaje się zbyt duża, jak na kosmiczne odległości. Ten ogromny obłok gazu, to prawdziwa wylęgarnia gwiazd, a także tworzących się systemów planetarnych. Niestety wadą niemodyfikowanego canona, używanego w astrofotografii, jest "skąpienie" czerwieni. Pozostaje czekać na pogodną noc i wyjazd poza miasto, aby uchwycić detale tego pięknego obiektu.
M42: zdjęcie w warunkach miejskich 18x90 s (ISO800 ), canon 450d niemod., SW 150/750, guiding: SW80/400 i Philips SPC 900nc (bez korektora i filtra).

niedziela, 3 listopada 2013

Gwiazda Wieczorna

Jesień to prawdziwa pogodowa loteria. To najtrudniejszy okres dla amatora astronomii. Niebo zasnute jest chmurami niemal przez cały czas. Jednak przy odrobinie szczęścia można dojrzeć nisko nad horyzontem, przepiękną Wenus. Planety należy szukać na południowym zachodzie. Nie trzeba dysponować teleskopem, aby ją uwiecznić na fotografii. Wystarczy sam aparat. Aż trudno uwierzyć, że tak pięknie święcąca na wieczornym niebie „gwiazda”, to planeta na powierzchni której panują tak niegościnne warunki. Temperatura na jej powierzchni wynosi od 440 do 500 °C, a ciśnienie jest ponad 90 razy większe niż na Ziemi.
Wenus widoczna na południowym zachodzie (canon 450d, obiektyw canon EFS 18-135 mm).
Dużo satysfakcji daje fotografowanie faz Wenus. Zdjęcie wykonane canonem 450d. Teleskop synta 200/1200, barlow 2x. (zdjęcie wykonane 02.09.09 r.)
Widowiskowo wyglądają zbliżenia Wenus i Księżyca (canon 450d, ISO 1600, f5,6, 1s).Zdjęcie z 30.12.08 r. 
Fazy Wenus można śledzić podobnie jak fazy Księżyca. 
W styczniu ubiegłego roku Wenus można było podziwiać w sąsiedztwie Plejad (canon 450d, tamron 70-300, 2x5s, ISO 800/f8).



Grupy słonecznych plam

Słońce nie traci swojej aktywności. Grupy plam wyglądają coraz bardziej okazale. Straszą rozbłyskami i być może dojdzie do koronalnych wyrzu...